kancelaria kanoniczna paweł korbas

Kancelaria Kanoniczna

Adwokat do spraw kościelnych

Pomagam przejść przez proces w sądzie kościelnym rzetelnie, spokojnie i z poszanowaniem prawdy o Twojej historii.

„Salus animarum suprema semper lex esto” - Zbawienie dusz niech zawsze będzie najwyższym prawem (kan. 1752 KPK).

Biuro Prawne

Prawnik do spraw cywilnych

Pomagam w przygotowaniu i redagowaniu pism prawnych z zakresu świeckiego prawa cywilnego, zapewniając klarowność, precyzję i skuteczność Twoich spraw.

"Pacta sunt servanda" - Umów należy dotrzymywać.

adwokat koscielny Tarnowo Podgorne Poznan

Paweł Korbas – adwokat kościelny (ad casum)

Jestem prawnikiem po studiach na Wydziale Prawa i Administracji UAM w Poznaniu oraz absolwentem KUL (Prawo Kanoniczne dla Prawników).

Uzyskałem wymagane uprawnienia do występowania przed sądami kościelnymi jako adwokat kościelny (ad casum) – za uprzednią akceptacją biskupa moderatora trybunału.

Odbyłem praktyki w Metropolitalnym Sądzie Duchownym w Poznaniu.

W sprawach o stwierdzenie nieważności małżeństwa łączę precyzję prawną z wrażliwością na to, że za aktami stoją realne osoby, sumienie i odpowiedzialność za prawdę.

Świadczone usługi prawne

Biuro prawne oferuje profesjonalną pomoc w zakresie spraw dotyczących stwierdzenia nieważności małżeństwa zgodnie z przepisami prawa kanonicznego oraz doradztwo i redagowanie pism prawnych w dziedzinie świeckiego prawa cywilnego.

Prawo kanoniczne

  • redagowanie skargi powodowej (pozwu),
  • pomoc w doborze materiału dowodowego,
  • redagowanie innych pism procesowych z zakresu prawa kanonicznego,
  • obsługa prawna kościelnych osób prawnych,reprezentacja stron przed sądami kościelnymi.

Prawo cywilne

  • redagowanie pism procesowych,
  • umowy cywilnoprawne,
  • prawo rodzinne,prawo budowlane, prawo spadkowe,
  • windykacja należności,
  • spory z towarzystwami ubezpieczeniowymi
prawo kanoniczne
prawo cywilne

Poradnik o "rozwodzie kościelnym" – krok po kroku. Co realnie oznacza pomoc adwokata kościelnego?

Potocznie mówi się „rozwód kościelny”, jednak w praktyce chodzi o proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa – czyli zbadanie, czy w chwili ślubu zostały spełnione warunki ważnego zawarcia sakramentu. Moim zadaniem jest przeprowadzić Cię przez ten proces krok po kroku.

Kontakt

Możliwe jest spotkanie osobiste w Tarnowie Podgórnym lub Poznaniu, a także konsultacja zdalna online. Proszę o wcześniejszy kontakt telefoniczny lub mailowy w celu ustalenia terminu. Wstępna ogólna porada prawna oraz wycena są bezpłatne.

rozwod koscielny sad metropolitalny poznan

Biuro Prawne § Kancelaria Kanoniczna Paweł Korbas

ul. Ustronna 1, Góra 62-080 Tarnowo Podgórne
tel. 512-170-792
biuro@kancelariakorbas.pl

NIP: 995 010 75 79

ING Bank Śląski 70 1050 1520 1000 0090 8553 0757

Formularz kontaktowy

Oświadczam, że znam treść obowiązku informacyjnego zamieszczonego w Polityce prywatności i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych. Podanie danych jest dobrowolne.

Kwalifikacje zawodowe

Możliwość spotkania osobistego w Tarnowie Podgórnym lub Poznaniu jak również w formie zdalnej online. Proszę o wcześniejszy kontakt telefoniczny lub mailowy w celu ustalenia dogodnego terminu. Zakres świadczenia usług dla Biuro Prawne § Kancelaria Kanoniczna Paweł Korbas - cała Polska (m.in. Poznań, Tarnowo Podgórne, Duszniki, Rokietnica, Szamotuły, Suchy Las, Swarzędz, Luboń, Kórnik, Buk). Wstępna ogólna porada prawna oraz wycena jest darmowa.

Opinie klientów

Instrukcja sporządzenia skargi o orzeczenie nieważności małżeństwa

Sprawdź instrukcję sporządzenia skargi o orzeczenie nieważności małżeństwa przygotowaną przez Metropolitalny Sąd Duchowny w Poznaniu

Ślub kościelny bez bierzmowania – co mówi prawo kanoniczne.

Wielu narzeczonych zastanawia się, czy brak bierzmowania uniemożliwia zawarcie małżeństwa w Kościele.

Czy ksiądz powinien ochrzcić każde dziecko?

Powinien, gdy istnieje choćby realna przestrzeń dla wiary. Nie powinien, jeśli wszyscy otwarcie deklarują, że wiara nie ma dla nich żadnego znaczenia i należy podkreślić, że sakrament to nie dekoracja życia, lecz jego fundament.

Kościół też czasem mówi „nie” – i to może być najlepsze „tak”!

Nie wszystko co chcemy jest tym, co dla nas dobre. Czasem Kościół mówi „nie” i nie po to, by karać lecz chronić sens sakramentu i ludzi, którzy go przyjmują..

skarga powodowa sad koscielny poznan

Czy przemilczenie swojego pochodzenie może unieważnić sakrament małżeństwa?


Ostatnio spotkałem się z pytaniem, czy ukrycie swojego pochodzenia nie jest automatyczną przesłanką do stwierdzenia nieważności małżeństwa w prawie kanonicznym ? Podpowiadam, że pochodzenie etniczne, narodowe, społeczne czy rodzinne nie jest samo w sobie elementem istotnym małżeństwa. Innymi słowy - fakt, że ktoś nie powiedział całej prawdy o swoich korzeniach nie sprawia automatycznie, że małżeństwo było nieważne. Prawo kościelne zna sytuacje w których zatajenie pochodzenia może mieć jednak znaczenie. Pierwsza z nich to błąd co do przymiotu osoby (kan. 1097 §2 KPK). I tutaj, jeśli ktoś decyduje się na małżeństwo wyłącznie dlatego, że druga osoba ma określone pochodzenie — a to pochodzenie okazuje się fikcją — sprawa nabiera ciężaru. Kluczowe jest jednak jedno zdanie, które trzeba udowodnić bez cienia wątpliwości: „Gdybym wiedział prawdę, nigdy bym tego małżeństwa nie zawarł.” Powyższe zdanie jest na tyle istotne, że nawet najbardziej dramatyczne odkrycie po latach może nie wystarczyć. Druga sytuacja to podstęp (kan. 1098 KPK) gdzie nie chodzi o nieśmiałość, wstyd czy obawę przed reakcją rodziny a dotyczy przede wszystkim świadomego i celowego wprowadzenia w błąd po to, by uzyskać zgodę na małżeństwo. Jeśli prawda o pochodzeniu — ujawniona po ślubie — realnie i poważnie niszczy wspólne życie (np. prowadzi do głębokich konfliktów religijnych, kulturowych czy rodzinnych), wówczas sąd kościelny może przyjrzeć się sprawie bardzo uważnie. Ale i tu nie wystarczy samo „nie powiedziałem” lecz liczy się intencja, cel i skutek i wbrew pozorom nie paszport, nie nazwisko i nie rodowód. Trybunały kościelne są w takich sprawach wyjątkowo ostrożne a pochodzenie zostaje wyparte przez świadomość, uczciwość i zdolność do budowania wspólnoty małżeńskiej.

FAQ - prawo kanoniczne

Pytania z sakranentów św.

Kiedy małżeństwo może zostać uznane za nieważne?

Jeżeli w chwili ślubu istniały poważne przeszkody, sąd kościelny może stwierdzić, że małżeństwo od samego początku było zawarte nieważnie.

adwokat koscielny wzor skargi poznan

Czy dziecko czyni małżeństwo ważnym ?

Dziecko nie decyduje o ważności badź nieważności małżeństwa, ale zawsze pozostaje jego najcenniejszym owocem.

Wracając z daleka. Droga do Kościoła po apostazji.

Kilka dni temu spotkałem człowieka, który podszedł do mnie z jednym bardzo prostym pytaniem. Nie było w nim buntu ani pretensji - był mocno wyczuwalny niepokój.. „Czy Kościół może mi jeszcze przebaczyć ?" To pytanie od razu przywołało we mnie słowa Ewangelii „Pewien człowiek miał dwóch synów…” (Łk 15,11). Jak łatwo zauważyć, przypowieść ta ciągle jest żywa i to zawsze wtedy, gdy ktoś odchodzi daleko, za daleko.. Apostazja to formalne i świadome wystąpienie z Kościoła katolickiego. Prawo kanoniczne traktuje ją bardzo poważnie (kan. 1364 §1 KPK) i mówi wprost, że apostata podlega ekskomunice latae sententiae czyli karze zaciąganej automatycznie. Oznacza to przede wszystkim wyłączenie z życia sakramentalnego i pełnej wspólnoty Kościoła. Należy jednak zauważyć, że to prawo nie jest wyrazem zemsty ani potępienia i paradoksalnie to samo prawo zostawia furtkę powrotu. Należy pamiętać, że chrzest jest niezatartego charakteru (kan. 849) i nie da się go cofnąć, anulować ani wykreślić. Nawet jeśli w księdze chrztów pojawiła się adnotacja o apostazji, to jest ona tylko zapisem faktu a nie dowodem, że Bóg się odwrócił. Kościół nigdy nie przestaje widzieć w takim człowieku ochrzczonego. Syn może odejść, może zabrać część swojego majątku, może powiedzieć „to już nie mój dom” – ale nigdy nie przestaje być synem. Zgodnie z tym nurtem, odpowiedziałem tej osobie szybko, bez wahania - TAK, jest ratunek i to bardzo konkretny. Przede wszystkim zaczyna się wszystko od serca – od uznania, że odejście było błędem i od pragnienia powrotu. Następnie przychodzi rozmowa z kapłanem (najlepiej proboszczem) szczera, bez udawana i na koniec pisemna prośba o zdjęcie ekskomuniki. Decyzję ostateczną podejmuje biskup, bo to on – zgodnie z prawem Kościoła (kan. 1355 §2) – ma władzę przywrócenia do pełnej wspólnoty. I gdy zapadnie zgoda na powrót, następuje pojednanie z Bogiem czyli spowiedź i powrót do sakramentów. W księdze chrztów pojawia się wtedy nowy wpis – nie o odejściu ale o powrocie i w tym momencie Ewangelia przestaje być teorią. Na końcu tej naszej rozmowy nie było jeszcze zauważalnego triumfu ale pojawiła się ulga i nadzieja - czasami człowiek nie potrzebuje wielkich odpowiedzi, wystarczy mu usłyszeć, że dom nadal stoi a drzwi zawsze są otwarte. Nawet jeśli człowiek odejdzie bardzo daleko, Kościół zgodnie z prawem i Ewangelią mówi - możesz wrócić..

rozwod koscielny prawnik

Twoja "prywatna" ławka w kościele..


Zauważyłem, że wiele osób, których małżeństwo rozpadło się z powodu odejścia współmałżonka nosi w sobie ciche przekonanie, że wraz z tą bolesną historią skończyło się i zostało im odebrane miejsce w Kościele. Zaznaczam, że często powyższe, nie wynika z nauczania Kościoła lecz z milczenia, braku rozmowy, wiedzy i niedopowiedzeń. Osoba porzucona, która nie weszła w nowy związek i żyje samotnie, nie znajduje się poza życiem sakramentalnym Kościoła. Sam fakt rozpadu małżeństwa nie jest przeszkodą w przystępowaniu do Komunii Świętej. Kodeks Prawa Kanonicznego mówi jednoznacznie „Każdy ochrzczony, któremu prawo tego nie zabrania, może i powinien być dopuszczony do Komunii Świętej” (kan. 912). Warto zadać sobie pytanie - czy samotność jest grzechem a czy np. zdrada drugiej strony i jej odejście powinno obciążać sumienie osoby wiernej przysiędze małżeńskiej? Jeżeli osoba "poszkodowana" nie ma świadomości ciężkiej winy co do rozpadu małżeństwa, nie ma zatem prawa aby sama lub przez kogoś została wykluczona z Eucharystii (por. kan. 916). Zauważyłem, że wielu ludzi oddala się od Kościoła nie dlatego, że odrzuca wiarę ale.. dlatego, że z pełnym przekonaniem twierdzi, iż „tak wypada". I tutaj nasuwa się pytanie dla kogo tak wypada? - współmałżonka, ludzi, Boga? Eucharystia nie jest nagrodą za idealnie ułożone życie a jest pokarmem dla tych, którzy mimo bólu i cierpienia próbują iść dalej.. Kościół nie zamyka przed nimi drzwi - przeciwnie, zaprasza by nie rezygnowali z tego co jest źródłem siły i bardziej obrazowo - nie zrezygnowali ze swojego "prywatnego" miejsca w wybranej wcześniej kościelnej ławki. Reasumując - osoby porzucone i żyjące w samotności, mają pełne prawo do życia sakramentalnego a ich miejsce w Kościele nie jest „na marginesie” lecz tam, gdzie zawsze powinno być - przy Chrystusie.

skarga powodowa adwokat koscielny poznan

Historia o swetrze, który może zniszczyć święta..

Nietrafiony prezent to częsty problem po świętach, jednak prawo nie zawsze daje możliwość jego zwrotu. Kluczowe znaczenie ma sposób zakupu oraz stan towaru a nie fakt, że był to prezent. W przypadku zakupów dokonanych w sklepie stacjonarnym konsument nie ma ustawowego prawa do zwrotu towaru pełnowartościowego, jeśli prezent po prostu się nie podoba lub nie pasuje. Zwrot lub wymiana są możliwe wyłącznie na podstawie dobrej woli sprzedawcy i zgodnie z jego regulaminem. Inaczej jest przy zakupach przez internet. Zgodnie z ustawą o prawach konsumenta, kupujący ma 14 dni na odstąpienie od umowy bez podawania przyczyny. Prawo to przysługuje również wtedy, gdy produkt jest zgodny z umową ale okazał się nietrafiony. Wada produktu – rękojmia Jeżeli prezent jest wadliwy, zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego o rękojmi, niezależnie od tego, gdzie został kupiony. Konsument może żądać naprawy, wymiany, obniżenia ceny lub – w określonych przypadkach – zwrotu pieniędzy. Odpowiedzialność sprzedawcy trwa do 2 lat od wydania towaru. Wyjątki: Prawo odstąpienia od umowy nie przysługuje m.in. w przypadku: - produktów personalizowanych np. kubek z napisem "Dla mojego syna - Franka", - zapieczętowanych towarów po ich otwarciu (np. kosmetyki), - nagrań audio/wideo po usunięciu zabezpieczenia. Prawo chroni konsumenta ale nie każdy nietrafiony prezent można oddać. Największe znaczenie ma to czy zakup został dokonany online czy w sklepie stacjonarnym. Znajomość tych zasad pozwala uniknąć nieporozumień i spokojnie rozwiązać poświąteczne dylematy – zgodnie z prawem i bez niepotrzebnych emocji. 🎁 Wesołych Świąt, trafionych prezentów i paragrafów bądź potwierdzeń zakupu - które ratują atmosferę przy stole 😉
porady prawne poznan

Jedność, szacunek, dobro - w cieniu religijnego zaślepienia (Kan. 209, 212 KPK)


Czasem spotykam ludzi wierzących, modlących się i rozmawiających o Bogu - gdzie ogarnia mnie smutek i refleksja. Zauważam, że wiara która powinna być żywąr relacją z Bogiem w niektórych momentach staje się narzędziem potwierdzania własnej racji i przekonań. Mówię oczywiscie o sytuacjach, kiedy zaczyna pojawiać się w ludziach poczucie pewnej wyższości -„ja wiem lepiej”, „ja wierzę mocniej” a inni - czyli ci, którzy mają odmienne spojrzenie religijne, poglądy – stają się dla nich pewną przeszkodą, zagrożeniem i przedmiotem osądu. Wspominam oczywiście o swoistym fanatyźmie religijnym, który przecież nie zawsze krzyczy. Pogardliwe spojrzenia w poczuciu moralnej religijnej wyższości, usprawiedliwiania gniewu czy też podziałów pomiędzy ludźmi - nie tylko politycznych - podpowiada nam, że religia która łączy się z lękiem i nienawiścią, przestaje prowadzić do nawrócenia serca a zaczyna wręcz "produkować" swoich wrogów. W tym miejscu przytoczę - jak dla niektórych 😉 nudne przepisy Kodeksu Prawa Kanonicznego (kan. 209 i 212 KPK), które wskazują nam, że wierni mają obowiązek zachowania jedności, szacunku i dobra Kościoła w wyrażaniu swoich opinii. Fanatyzm religijny niszczy przede wszystkim tych, którzy mu ulegają – rodzi pychę i przekonanie o własnej nieomylności. Tym samym rani innych, osłabia zagubionych i odbiera Kościołowi zdolność bycia znakiem miłosierdzia. Warto pamiętać, że nawet osoby niewierzące, mają taki sam dostęp do Bożego Miłosierdzia, które nie jest przecież naszą własnością ani narzędziem do rozdawania czy odmierzania. Niekiedy niezwykle budującym doświadczeniem jest przebywanie wśród ludzi, którzy otwarcie nie wierzą w Boga a mimo to tolerują naszą religijność i akceptują naszą wiarę. Co więcej - z ciekawością zadają pytania chcąc zrozumieć.. To doświadczenie jest często głębsze i bardziej inspirujące niż towarzystwo wśród „mocniej religijnych”, którzy to w imię wiary stawiają mury i odrzucają.. Czy religijność nie powinna przyciągać do siebie ? Św. Jan Maria Vianney mówił: „Nie mów ludziom o Bogu, kiedy nie pytają, ale żyj tak, by pytać zaczęli”. Prawdziwa wiara nie potrzebuje wrogów aby istnieć. Kiedy szanujemy wolność drugiego człowieka, nasze serca mogą dotknąć właśnie tych, których żadna "przemoc słów" nie byłaby w stanie otworzyć i przełamać..
rozwod koscielny dobry prawnik

Kiedy prawo schodzi do serca ( kan. 1752 KPK )


Wyobraźcie sobie, że posiadacie do dyspozycji różne systemy norm - prawo cywilne, prawo kanoniczne, parafialne regulaminy, zwyczaje i precedensy.. Każde z tych praw określa, co wolno a czego nie wolno; co karane a co dozwolone lub jak ma być zachowany porządek. Ale pewnego dnia stajecie przed sytuacją w której wszystkie przepisy nakazują różne, sprzeczne działania. Jest jednak jedna reguła, która może uchylić wszystkie inne, jeśli tylko tego wymaga dobro człowieka – nie mienia, nie własności, nie porządku formalnego, lecz jego życia duchowego. Pytanie ? Które prawo w Kościele ma pierwszeństwo przed wszystkimi innymi, jeśli w grę wchodzi najwyższe dobro człowieka? „Zbawienie dusz niech zawsze będzie najwyższym prawem” – to ostatni kanon Kodeksu Prawa Kanonicznego i jednocześnie zdanie, które przypomina, że w Kościele najważniejszy jest człowiek i jego dążenie do zbawienia. Nie przepisy, nie formalności ale ktoś, kto szuka dobra, sensu i pokoju. Prawo ma pomagać a nie przygniatać - dawać drogę wyjścia, a nie zamykać. Niekiedy przepisy stają się pomocą i tutaj dobrym przykładem jest proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Dla wielu osób to brzmi strasznie formalnie a tymczasem chodzi o coś bardzo ludzkiego czyli o sytuacje w których w dniu ślubu naprawdę brakowało czegoś ważnego – dojrzałości, wolności decyzji, prawdziwego zrozumienia i odpowiedzialności. Wtedy Kościół nie patrzy tylko na dokumenty ale patrzy przede wszystkim na człowieka na jego historię, ból i nadzieję. Właśnie dlatego ten ostatni kanon jest tak ważny – przypomina, że celem nie jest procedura ale pomoc w odnalezieniu prawdy, pokoju oraz osiągnięciu zbawienia - najpierw człowiek, potem paragraf. Autor: Paweł Korbas - adwokat kościelny

Uzależnienia jako przeszkoda kanoniczna — opowieść o małżeństwie, które nigdy nie istniało

Każda przysięga „tak” niesie ze sobą zobowiązanie do wzajemnej miłości, wierności i odpowiedzialności. Ale co jeśli jedna ze stron w tym sakramencie nie była naprawdę wolna? Co jeśli w jej życiu istniał niewidzialny towarzysz – uzależnienie, które w sposób subtelny kierowało jej decyzjami i pragnieniami ? Małżeństwo uważa się za ważne tylko wtedy gdy obie strony są zdolne do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich. Uzależnienie, niezależnie czy od alkoholu, narkotyków, gier, internetu, pornografii, hazardu czy innych form kontroli nad własnym życiem, może tę wolność poważnie ograniczyć. Człowiek uzależniony nie zawsze jest w stanie w pełni odpowiedzieć „tak” na wezwanie do życia sakramentalnego. Wówczas pojawia się pytanie, które w sądzie kościelnym pada nie rzadko - „Czy w chwili ślubu był Pan/Pani zdolny/a do kochania swojego małżonka, czy raczej był Pan/Pani uwięziony/a przez swoje uzależnienie? Historie z życia wzięte - „On wracał z pracy, zamykał się w pokoju i grał do trzeciej w nocy. W dniu ślubu też grał — tylko w garniturze.” Dla świata zewnętrznego może to być drobny problem, kwestia kompromisu. Natomiast dla prawa kanonicznego pojawia się pytanie o fundamentalną zdolność do wejścia w sakrament przez tę osobę. Czy naprawdę była ona obecna w tym małżeństwie duchem, czy tylko ciałem? Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, prawnicy Kościoła mówią wprost - małżeństwo nigdy nie zaistniało. Dlatego Kościół badając przesłanki nieważności, nie osądza moralnie lecz chroni sens sakramentu i prawdę o tym czym małżeństwo być powinno. Najczęściej w procesach o nieważność małżeństwa pada pytanie „Kiedy zaczął się problem z uzależnieniem?” i szablonowa odpowiedź „Zawsze był. Tylko ja nie chciałem/am tego widzieć.” Małżeństwo w prawie kanonicznym nie wymaga perfekcji lecz wolności i dojrzałości serca. Jeśli ich nie ma, sakrament nie może w pełni zaistnieć a cała prawda o miłości i wolności wciąż czeka by została odkryta.

Chrzest nieważny - błędna formuła ..

W jednej z parafii odkryto, że podczas udzielania chrztu kapłan wypowiadał słowa - „My ciebie chrzcimy w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.” Zmiana jednego słowa – z „ja” na „my” – sprawiła, że sakrament, który powinien być źródłem łaski i nowego życia w Chrystusie, nie został ważnie udzielony. Kościół, wierny nauczaniu przekazanemu przez samego Jezusa, zawsze strzegł formy chrztu jako świętej i nienaruszalnej. Chrzest jest działaniem osobowym - to Chrystus działa przez konkretnego szafarza. Dlatego obowiązują słowa: „Ja ciebie chrzczę…” Zastąpienie „ja” słowem „my” rozmywa tę prawdę – sugeruje, że to wspólnota udziela sakramentu, podczas gdy w rzeczywistości jest on dziełem Boga, a nie zgromadzenia. Gdy odkryto tę nieprawidłowość, rozpoczął się bolesny proces naprawy. Wiele osób, przekonanych że żyją w łasce od dnia chrztu, musiało ponownie przyjąć sakrament w formie chrztu warunkowego a w niektórych przypadkach odnowić także inne sakramenty. To wydarzenie przypomina, że sakramenty nie są naszą twórczością, ale darem powierzonym do wiernego strzeżenia. Ostatecznie ta historia ukazuje, że Duch Święty potrafi przemienić ludzkie błędy w okazję do większej świadomości, głębszego zaufania i powrotu do korzeni chrześcijańskiej tożsamości –zakorzenionych w jednym zdaniu: „Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.”
adwokat koscielny

Co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela ..


Tak jak zauważyliście.. Kościół mówi o nierozerwalności małżeństwa, a jednocześnie dopuszcza stwierdzenie nieważności - co stoi w ocenie niektórych z Was w wielkiej sprzeczności.. Nierozerwalność małżeństwa dotyczy ważnie zawartego sakramentu – takiego, w którym dwoje ludzi w pełnej wolności i świadomości oddało się sobie na zawsze. Podpowiadam, że stwierdzenie nieważności małżeństwa, nie jest i nigdy nie było tzw. „rozwodem kościelnym.” Zadaniem adwokata kościelnego jest rozpoznanie i udowodnienie, że w danej i przypisanej sytuacji taki sakrament w ogóle nie zaistniał, ponieważ Pan Bóg nigdy go nie złączył. Mówiąc wprost, dobitnie.. pomimo przepięknej ceremonii, białej sukni ślubnej, przepysznych dań - małżeństwo sakramentalne nigdy przed Panem Bogiem nie zostało prawdziwie zawarte. Kościół Katolicki stoi na straży nierozerwalności małżeństwa i ta prawda jest jak fundament, którego nie można podważyć. Wskazuję, że proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa nie jest zatem podważaniem tej nierozerwalności, lecz próbą odkrycia, czy ten fundament w ogóle został wylany. Aby było bardziej czytelnie, uwidocznię postać św. Carlo Acutisa. Ten młody człowiek - cudownie wskazał nam, że sakramenty są najlepszą „autostradą do nieba” ale .. muszą być przeżywane autentycznie i prawdziwie. Jeżeli pojedziemy „autostradą" nieświadomie z fałszywymi intencjami, bez wolności, pod przymusem bądź groźbą to w rzeczywistości pomimo, że nasz licznik dołoży nam kolejne kilometry, osobiście nigdy nie osiągniemy wyznaczonego celu jakim jest niebo. Na autostradę i to tak proceduralnie powinniśmy wjechać przez bramkę i podążać na podstawie ważnego biletu. Jeśli ktoś, wjedzie tutaj nieświadomie, bez intencji, wbrew własnemu sercu bądź woli - to w istocie można powiedzieć, że nigdy legalnie i prawdziwie nie rozpoczął tej drogi. Reasumując, Kościół nie przeczy samemu sobie i z jednej strony broni nierozerwalności małżeństwa, a jednocześnie ma odwagę przyznać, że nie każde małżeństwo, które wygląda po ludzku na zawarte, jest nim w istocie. W tym świetle proces o stwierdzenie nieważności nie jest osłabieniem sakramentu, ale potwierdzeniem jak bardzo jest on święty i poważny. Bóg jest Bogiem prawdy, a miłość sakramentalna jest zbyt święta by udawać, że istnieje tam, gdzie jej nigdy nie było. Dlatego troska Kościoła o rozpoznanie nieważności nie jest sprzecznością, lecz obroną samej istoty nierozerwalności tak, aby to co złączone przez Boga, było naprawdę złączone w prawdzie a nasza podróż - wyznaczona uprzednio autostrada, prowadziła nas zawsze w jedną stronę - stronę zbawienia. Jan Paweł II wielokrotnie podkreślał w swoich encyklikach oraz przemówieniach, że małżeństwo jest drogą do świętości i fundamentem rodziny chrześcijańskiej. Jednocześnie zwracał uwagę na to, że nie każdy związek uznany formalnie za małżeństwo, rzeczywiście nim jest i właśnie temu służy procedura stwierdzenia nieważności małżeństwa.

Autor: Paweł Korbas - adwokat kościelny

zdjęcie

Ślub kościelny z osobą nieochrzczoną

Kan. 1086 §2 KPK „Przeszkoda ta może być dyspensowana przez kompetentną władzę.”

Prawda obiektywna drogą w stronę Eucharystii ..


Człowiek głęboko wierzący doskonale wie, jak "smakuje" Eucharystia i zdaje sobie sprawę jak bardzo boli gdy w pełni nie może w niej uczestniczyć. Proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa jest często wołaniem serca takiej osoby - chce wrócić do źródła łaski, chce żyć w pełni z Bogiem. Niekiedy przedmiotowy proces, daje możliwość zobaczenia i uświadomienia sobie, że to, co tak bardzo boli, nie jest wcale naszą winą czy zaniedbaniem a idąc dalej.. porażką. Jeśli pojawiają się twarde przesłanki stwierdzające nieważność małżeństwa, człowiek uświadamia sobie, że historia ta prawdopodobnie od samego początku nie była sakramentalna. I pomimo, że cały proces bywa bolesny a człowiek wraca w nim do ciężkich wspomnień i konfronuje się z przeszłością z poczuciem ogromnej winy - to złotym środkiem okazuje się prawda obiektywna. Jest to nasza autentyczność i wiarygodność, którą przeżywamy i idziemy z tym razem z Panem Bogiem. Właśnie wtedy, możemy pięknie zaobserwować, że proces ten staje się nie sądem, lecz swoistym uzdrowieniem - niczym spowiedź generalna, całej historii życia. A Kościół – wbrew temu, co się często myśli, nie jest wówczas swoistym sędzią.. Kościół słucha i pragnie doprowadzić do wolności w prawdzie. Zawsze powtarzam, że osoby które składają zeznania przed sądem kościelnym, ponoszą odpowiedzialność moralną (własnego sumienia). Jeśli ktoś będzie mówił nieprawdę co jest przecież ciężkim nadużyciem - nie będzie ponosił odpowiedzialność wyłącznie wobec sędziego, obrońcy węzła małżeńskiego czy adwokata kościelnego .. będzie ponosił odpowiedzialność wobec własnego sumienia a przede wszystkim Pana Boga. Nasze sumienie ma wpływ na to, czy mówimy prawdę — ale nie zastępuje obiektywnych dowodów i nie czyni małżeństwa ważnym lub nieważnym tylko dlatego, że „tak komuś się wydaje”. Kłamstwem nigdy nie dosięgniemy Eucharystii..

Adwokat kościelny Paweł Korbas - pomoc w Sądzie Metropolitalnym w Poznaniu.

Stwierdzenie nieważności małżeństwa w Metropolitalnym Sądzie Duchownym w Poznaniu – jak zacząć?

Dowiedz się, jak skutecznie przejść przez proces o "rozwód kościelny" w Poznaniu. Praktyczne kroki, wymogi formalne i rola adwokata kościelnego w Sądzie Metropolitalnym.

Adwokat kościelny a adwokat świecki / Sąd kościelny a sąd powszechny..

Adwokat kościelny i adwokat świecki to dwie różne profesje, działające w oparciu o odrębne systemy prawne. Główna różnica polega na tym, że adwokat kościelny specjalizuje się w prawie kanonicznym i reprezentuje strony przed sądami biskupimi np. w Poznaniu.

Ile trwa proces odnośnie stwierdzenia nieważności małżeństwa (rozwód kościelny) na przykładzie Metropolitalnego Sądu Duchownego w Poznaniu ?

W praktyce postępowanie zwykłe trwa zazwyczaj od 12 do nawet 30 miesięcy, choć czas ten może się różnić w zależności od sprawy.

Proces skrócony odnośnie stwierdzenia nieważności małżeństwa – kiedy krótsza droga prowadzi do tej samej prawdy ..

Obok procesu zwykłego w sprawach o stwierdzenie nieważności małżeństwa istnieje również tzw. proces skrócony przed biskupem diecezjalnym.

Skontaktuj się z nami

biuro@kancelariakorbas.pl
512-170-792
ul. Ustronna 1, Góra, 62-080 Tarnowo Podgórne
Cookies

Korzystając z naszej witryny zgadzasz się na stosowanie przez nas cookies

Polityka prywatności