Każda przysięga „tak” niesie ze sobą zobowiązanie do wzajemnej miłości, wierności i odpowiedzialności.
Małżeństwo uważa się za ważne tylko wtedy gdy obie strony są zdolne do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich.
Uzależnienie, niezależnie czy od alkoholu, narkotyków, gier, internetu, pornografii, hazardu czy innych form kontroli nad własnym życiem, może tę wolność poważnie ograniczyć.
Człowiek uzależniony nie zawsze jest w stanie w pełni odpowiedzieć „tak” na wezwanie do życia sakramentalnego. Wówczas pojawia się pytanie, które w sądzie kościelnym pada nie rzadko
Historie z życia wzięte - „On wracał z pracy, zamykał się w pokoju i grał do trzeciej w nocy. W dniu ślubu też grał — tylko w garniturze.” Dla świata zewnętrznego może to być drobny problem, kwestia kompromisu. Natomiast dla prawa kanonicznego pojawia się pytanie o fundamentalną zdolność do wejścia w sakrament przez tę osobę.
Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, prawnicy Kościoła mówią wprost - małżeństwo nigdy nie zaistniało. Dlatego Kościół badając przesłanki nieważności, nie osądza moralnie lecz chroni sens sakramentu i prawdę o tym czym małżeństwo być powinno. Najczęściej w procesach o nieważność małżeństwa pada pytanie
„Zawsze był. Tylko ja nie chciałem/am tego widzieć.” Małżeństwo nie wymaga perfekcji lecz wolności i dojrzałości serca. Jeśli ich nie ma, sakrament nie może w pełni zaistnieć a cała prawda o miłości i wolności wciąż czeka by została odkryta.

ul. Ustronna 1, Góra 62-080 Tarnowo Podgórne
512-170-792
biuro@kancelariakorbas.pl
Korzystając z naszej witryny zgadzasz się na stosowanie przez nas cookies
Polityka prywatności