Proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa jest często wołaniem serca takiej osoby - chce wrócić do źródła łaski, chce żyć w pełni z Bogiem. Niekiedy przedmiotowy proces, daje możliwość zobaczenia i uświadomienia sobie, że to, co tak bardzo boli, nie jest wcale naszą winą czy zaniedbaniem a idąc dalej.. porażką.
Jeśli pojawiają się twarde przesłanki stwierdzające nieważność małżeństwa, człowiek uświadamia sobie, że historia ta prawdopodobnie od samego początku nie była sakramentalna.
Jest to nasza autentyczność i wiarygodność, którą przeżywamy i idziemy z tym razem z Panem Bogiem. Właśnie wtedy, możemy pięknie zaobserwować, że proces ten staje się nie sądem, lecz swoistym uzdrowieniem - niczym spowiedź generalna, całej historii życia.
Zawsze powtarzam, że osoby które składają zeznania przed sądem kościelnym, ponoszą odpowiedzialność moralną (własnego sumienia). Jeśli ktoś będzie mówił nieprawdę co jest przecież ciężkim nadużyciem - nie będzie ponosił odpowiedzialność wyłącznie wobec sędziego, obrońcy węzła małżeńskiego czy adwokata kościelnego.. będzie ponosił odpowiedzialność wobec własnego sumienia a przede wszystkim Pana Boga.
Jeżeli masz jeszcze pytania dotyczące postępowania, odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania znajdziesz w FAQ dotyczącym stwierdzenia nieważności małżeństwa.
Autor: Paweł Korbas adwokat kościelny (ad causam), prawnik świecki
© 2026 Wszelkie prawa zastrzeżone
Biuro Prawne § Kancelaria Kanoniczna Paweł Korbas ul. Ustronna 1, Góra
62-080 Tarnowo Podgórne
tel. +48 512 170 792
email: biuro@kancelariakorbas.pl
Korzystając z naszej witryny zgadzasz się na stosowanie przez nas cookies
Polityka prywatności